Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I znowu, znowu rozmawiałem z tobą,
Widziałem wzrok twój miły.
Minione dni, choć zeszły juz do grobu,
Twym głosem zadzwoniły.
Czemu? Dzis inny całuje te oczy
I twoją dłoń ujmuje!
Innemu dzisiaj mówisz w mroku nocy:
Miłuje cię, miłuję!
Czy nieobłudne - powiedz mi od razu -
Są twoje całowania?
One z małżeńskiej wierności nakazu
Płyną, nie z milowania.
On nie dla ciebie - ty sie urodziłaś
Dla wielkich żądz płomienia.
Siebie mu dając, ty się nie radziłaś
Swego sumienia.
Czy dreszcz tajemny na wskroś go przenikł,
Gdy był w pobliżu ciebie,
Czy wzgardził światem, by myślą do nikąd
Prócz ciebie jednej nie biec;
Czy powitania twe chłodne przyjmował
Ze łzami i milczeniem
I czy najlepsze lata ofiarował
Dzielonym z tobą mgnieniom?
Nie! jestem pewien, wierz mi - szczęścia twego
Nie może ten zbudować,
Kto tylko piękno twych kształtów dostrzega
I twój zewnętrzny powab.
Ty go nie kochasz!... Dziś władza kryjoma
Do duszy cię przykuła,
Co żyje smutna, szczęściu nieznajoma,
Lecz jest jak miłość czuła.


Niezliczone gwiazdy nocy -
Czemu, pani, ty masz tylko dwie?
Południowe! Czarne oczy!
To spotkanie w złe wypadło dnie.
Kto bądź spyta, gwiazdy nocy
Rajskie szczęście wróżą mu co krok.
W waszych gwiazdach, czarne oczy,
Sercu memu raj i piekła mrok.
Południowe! Czarne oczy!
W was miłości wyrok dopadł mnie.
Dnia gwiazdami - lecz i nocy
Dla mnie odtąd - wy, gwiazdeczki dwie!


Nie moja rzecz wydawać sądy,
Czy twej miłości jestem godny;
Ale łudzeniem zapłaciłaś
Za to, com śnił i com wymarzył,
I zawsze będę to powtarzał,
Że ty niesłusznie postąpiłaś.
Nie jesteś ty zdradziecką żmiją.
Tylko cię kusi wrażeń pościg.
Łatwo się daje uwieść chwilom
Twe serce skłonne do miłości;
I lubi wielu, ale szczerze
Jeszcze nikogo; w to uwierzę,
Lecz to nie powód do radości.
W dniach, gdym przez ciebie był kochany,
Mogłem nie pragnąć losów zmiany.
Raz z delikatnych ustek twoich,
Żegnając się, zerwałem całus,
Lecz w stepie suchym w czas upału
Kropla pragnienia nie ukoi.
Niechajże Bóg odzyskać da ci,
Czegoś nie bała sie utracić;
Ale... kobiety juz nie mogą
Zapomnieć uczuć tak prawdziwych
Jak moje. Pośród chwil szczęśliwych
Wspomnienie przejmie ciebie trwogą!
Może poczujesz żal tajemny,
Gdy z ostrą drwiną świat nikczemny
Przekleństwem imię me obrzuci,
Ale nie weźmiesz mię w obronę,
W obawie, żeby o współczucie
Znowu nie zostać oskarzoną.