Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I znowu, znowu rozmawiałem z tobą,
Widziałem wzrok twój miły.
Minione dni, choć zeszły juz do grobu,
Twym głosem zadzwoniły.
Czemu? Dzis inny całuje te oczy
I twoją dłoń ujmuje!
Innemu dzisiaj mówisz w mroku nocy:
Miłuje cię, miłuję!
Czy nieobłudne - powiedz mi od razu -
Są twoje całowania?
One z małżeńskiej wierności nakazu
Płyną, nie z milowania.
On nie dla ciebie - ty sie urodziłaś
Dla wielkich żądz płomienia.
Siebie mu dając, ty się nie radziłaś
Swego sumienia.
Czy dreszcz tajemny na wskroś go przenikł,
Gdy był w pobliżu ciebie,
Czy wzgardził światem, by myślą do nikąd
Prócz ciebie jednej nie biec;
Czy powitania twe chłodne przyjmował
Ze łzami i milczeniem
I czy najlepsze lata ofiarował
Dzielonym z tobą mgnieniom?
Nie! jestem pewien, wierz mi - szczęścia twego
Nie może ten zbudować,
Kto tylko piękno twych kształtów dostrzega
I twój zewnętrzny powab.
Ty go nie kochasz!... Dziś władza kryjoma
Do duszy cię przykuła,
Co żyje smutna, szczęściu nieznajoma,
Lecz jest jak miłość czuła.


Jak niebo wzrok twój rozświetlony
Błękitem lśni pogody,
Jak pocałunek słodko dzwoni
I cichnie głos twój młody.
Za jeden dźwięk czarownej mowy,
Spojrzenie jedno twoje
Gruziński bułat dam stalowy,
Młodzieńcze oddam boje.
I on czasami błyśnie pięknie,
I jeszcze piękniej dzwoni,
Dreszcz duszę przejmie, gdy on brzeknie,
I w żyłach krew zapłonie.
Lecz dni mych zbrojnych i swobodnych
Radości się skończyły,
Gdym głos usłyszał twój łagodny
I wzrok napotkał miły.


Huzarze! radość lśni w twym oku,
Gdy twój czerwony dołman wdziejesz;
Lecz wiedz - przeminie duszy spokój,
A szczęście się jak mgła rozwieje.
Wąs kręcisz rad, gdy cię ogarną
Wspomnienia szumnych biesiad, pląsów;
Lecz chroń się przed zadumą czarną -
Czarniejsza jest od twoich wąsów.
Niechaj cię pieści dola płocha
I żądza nierozumna śmieszy;
Ale i ciebie nikt nie kocha,
Nikt na twój widok się nie cieszy.
Kiedy w rozwianej pelerynie
Na koniu siwym gnasz co siły,
Żadnej nie przemknie myśl dziewczynie:
Dla mnie przejeżdża tędy miły!
Lecisz, nieczuły bohaterze -
Z niczyich ust błogosławieństwo
Przed ciosem wroga cię nie strzeże.
Powiedz: nie tęsknisz i miłości
Nie pragniesz duszą znieczuloną?
Huzarze! gdzie twój anioł gości?
Gdzie oczy sercu miłe płoną?
Milczysz - im wina lejesz więcej,
Silniej cie gnębi rozpacz głucha...
Czemuś dla życia stracił serce?
Dlaczego zgasła twa otucha?...
Taki jak dziś nie zawsze byłeś,
Żyłeś, głęboko żyć umiałeś...
Ale ostatnią grzebiąc miłość
I płomień serca pogrzebałeś.